Jedyny rynek na tej liście spoza Unii
Na wszystkich pozostałych opisanych rynkach wejście sprowadza się do tłumaczenia, lokalnych płatności i dopięcia obowiązków opakowaniowych. W Wielkiej Brytanii dochodzi warstwa, której nigdzie indziej nie ma: odprawa celna przy każdej przesyłce, dwa numery identyfikacyjne i rozstrzygnięcie, po czyjej stronie leży podatek.
- Nie ma procedury OSS. Rozliczenie VAT od sprzedaży do konsumentów w UE nie obejmuje Wielkiej Brytanii. To osobny system podatkowy i osobna rejestracja.
- Potrzebne są dwa numery EORI. Unijny, z polskim prefiksem, identyfikuje firmę w zgłoszeniu wywozowym. Brytyjski identyfikuje importera po drugiej stronie. Do regularnej sprzedaży potrzebne są oba.
- Każda paczka to zgłoszenie celne. Przewoźnicy obsługują to standardowo, ale wymaga poprawnych danych: kodu taryfowego, kraju pochodzenia i wartości. Błąd w tych polach oznacza zatrzymanie przesyłki, a nie tylko opóźnienie.
- Zwrot to import w drugą stronę. Towar wracający do Polski przekracza granicę ponownie i wymaga własnej procedury. Na rynku z wysokim odsetkiem zwrotów to realna pozycja w kosztach, a nie formalność.
Wielka Brytania nie jest rynkiem do przetestowania „przy okazji". Sensownie wchodzi się tam albo z marżą, która udźwignie obsługę celną, albo z wolumenem, który uzasadni magazyn na miejscu. Sprzedaż pojedynczych tanich paczek z Polski zwykle się nie spina.
Sto trzydzieści pięć funtów dzieli rynek na pół
Cała brytyjska logika podatkowa dla przesyłek z zagranicy opiera się na jednej liczbie. Poniżej niej podatek rozlicza sprzedawca, jakby sprzedawał na miejscu. Powyżej - podatek i ewentualne cło pojawiają się przy wprowadzeniu towaru na rynek brytyjski.
Ta sama paczka, dwie różne procedury
VAT po stronie sprzedawcy
- Brytyjski VAT naliczany w momencie sprzedaży, tak jak przy sklepie krajowym
- Cło nie występuje
- Cena w koszyku powinna być ceną końcową dla kupującego
- Przy sprzedaży przez marketplace obowiązek rozliczenia przechodzi na platformę
Podatek przy imporcie
- VAT importowy rozliczany przy wprowadzeniu towaru
- Może pojawić się cło, zależnie od kodu taryfowego i pochodzenia towaru
- Trzeba ustalić, kto jest importerem: sprzedawca czy kupujący
- Jeśli kupujący, to on dostanie rachunek od przewoźnika - i to jest najczęstsze źródło zwrotów
Wysłanie przesyłki powyżej progu bez uregulowania podatku po swojej stronie. Kupujący dostaje wtedy od przewoźnika wezwanie do zapłaty przed doręczeniem, często z opłatą manipulacyjną. Część klientów po prostu odmawia odbioru - i wracasz z towarem, kosztem transportu w obie strony i oceną, która zostaje w sklepie na stałe.
Rynek bez lokalnego portfela
Brytyjski koszyk nie ma odpowiednika BLIK-a, iDEAL czy Bancontact. Dominują karty i PayPal, a różnicę robi bardzo szeroko przyjęta płatność odroczona oraz szybko rosnące portfele telefonu.
| Metoda | Odsetek kupujących | Udział |
|---|---|---|
| Karty płatnicze | Podstawa koszyka, głównie karty debetowe. | 73% |
| PayPal | Wyjątkowo silna pozycja, dużo mocniejsza niż na rynkach Europy Środkowej. | 66% |
| Polecenie zapłaty | Direct Debit, wykorzystywany przy subskrypcjach i rachunkach cyklicznych. | 45% |
| Apple Pay | Najszybciej rosnący segment razem z Google Pay. | 21% |
| Płatność z konta | Open banking, przelew inicjowany bezpośrednio z aplikacji bankowej. | 20% |
| Google Pay | Odpowiednik Apple Pay po stronie Androida. | 19% |
| Klarna | Najbardziej rozpoznawalna marka płatności odroczonej. | 8% |
| Pozostałe odroczone | Clearpay, Zilch i inne rozwiązania z tej kategorii. | 5% |
Dane z marca 2026 r. Wartości nie sumują się do 100% i nie są udziałem w wartości transakcji - to odsetek kupujących deklarujących, że korzysta z danej metody. Jedna osoba wskazuje kilka. Wykres pokazuje zasięg metody, a nie to, ile pieniędzy przez nią przechodzi.
- Płatność odroczona urosła dwukrotnie. Z 14% do 25% dorosłych Brytyjczyków. Marki takie jak Klarna czy Clearpay są tam elementem standardowego koszyka, nie ciekawostką.
- Od 2026 r. płatność odroczona jest pod nadzorem regulatora finansowego. Oznacza to badanie zdolności kredytowej i twardsze wymogi informacyjne. Dla sklepu to zmiana w komunikacji na stronie produktu, a nie tylko w umowie z dostawcą.
- Portfele telefonu przejmują koszyk mobilny. Prognozy mówią o wyprzedzeniu kart debetowych jako najpopularniejszej formy płatności online.
- Ceny podawaj w funtach. Wielka Brytania nie jest w strefie euro, a cena w euro jest natychmiastowym sygnałem, że sklep jest zagraniczny.
Polska firma zbudowała tam największą sieć automatów
Wielka Brytania długo była rynkiem doręczeń pod adres. To się zmienia, a największym wygranym tej zmiany jest InPost - z siecią lockerów większą niż Amazon i wielokrotnie większą niż brytyjski operator pocztowy.
Sieci automatów paczkowych w Wielkiej Brytanii
Gdzie Brytyjczyk może odebrać albo nadać paczkę operatora pocztowego
- Koszt dostawy decyduje o zakupie. Około 90% brytyjskich kupujących sprawdza go przed finalizacją zamówienia. Ukrywanie kosztu do ostatniego kroku koszyka jest tam kosztowne.
- E-commerce to już ponad połowa rynku przesyłek w Wielkiej Brytanii, a najszybciej rosnące segmenty to dostawa tego samego dnia i odbiór w sklepie.
- Wysyłka z Polski to zwykle 4-7 dni roboczych razem z odprawą. Konkurujesz z lokalnym standardem doręczenia następnego dnia, więc termin trzeba podać wprost.
- Magazyn w Wielkiej Brytanii zmienia rachunek. Skraca dostawę do poziomu lokalnego i upraszcza zwroty, ale automatycznie oznacza rejestrację do VAT, bez żadnego progu.
Wielka Brytania to decyzja finansowa, nie marketingowa
Zanim policzę widoczność w wyszukiwarce, warto policzyć, czy przy Twojej marży i średnim koszyku sprzedaż zza granicy w ogóle się spina, czy potrzebny jest magazyn na miejscu. Od tego zaczynam rozmowę o tym rynku.
Amazon i eBay, ale platforma bierze na siebie podatek
Wielka Brytania ma silne platformy handlowe i to one bywają najprostszym wejściem na ten rynek - nie ze względu na zasięg, tylko dlatego, że przy przesyłkach do 135 funtów to platforma odpowiada za rozliczenie brytyjskiego VAT.
Amazon
największa platforma, z własną siecią doręczeń i lockerów. Skorzystanie z jej magazynów skraca dostawę, ale oznacza magazynowanie towaru w Wielkiej Brytanii, a więc obowiązkową rejestrację do VAT.
eBay
wciąż istotnie mocniejszy niż na rynkach kontynentalnych, z dużym udziałem sprzedaży używanej i kolekcjonerskiej.
Etsy
naturalny kanał dla rękodzieła i produktów personalizowanych, z tą samą zasadą przejęcia obowiązku podatkowego przy niższych wartościach.
Sklepy własne dużych sieci
brytyjski handel detaliczny ma bardzo mocne kanały online, które są punktem odniesienia dla kupujących w kategoriach masowych.
Wyszukiwarka
przy własnym sklepie to główne źródło ruchu. Rynek jest anglojęzyczny, więc konkurujesz nie tylko z brytyjskimi sklepami, ale z całym anglojęzycznym internetem. To najtrudniejsza konkurencja spośród opisanych rynków.
Przy niskich koszykach platforma zdejmuje z Ciebie obsługę VAT i część ryzyka celnego - to realna oszczędność na starcie. Przy wyższych koszykach i produktach, które wymagają budowania marki, prowizja i brak kontroli nad relacją z klientem szybko przestają się opłacać.
Czego trzeba dopilnować przed pierwszą przesyłką
Lista jest dłuższa niż na rynkach unijnych, ale skończona. Większość to jednorazowe rejestracje, które da się załatwić przed startem.
To nie jest porada prawna ani podatkowa. Zasady rozliczenia zależą od modelu sprzedaży i mogą się zmieniać - przed startem potwierdź je u doradcy albo u agencji celnej obsługującej wysyłkę.
Najczęstsze pytania o sprzedaż do Wielkiej Brytanii
Co oznacza próg 135 funtów?
To wartość przesyłki dzieląca dwa reżimy. Poniżej niej brytyjski VAT nalicza sprzedawca w momencie sprzedaży i cło nie występuje. Powyżej - podatek i ewentualne cło pojawiają się przy imporcie, a trzeba ustalić, kto występuje jako importer. Przy sprzedaży przez platformę obowiązek rozliczenia poniżej progu przechodzi na platformę.
Ile numerów EORI potrzebuję?
Dwa. Unijny, z polskim prefiksem, identyfikuje Twoją firmę w zgłoszeniu wywozowym z Unii. Brytyjski identyfikuje importera po stronie Wielkiej Brytanii. Do regularnej sprzedaży potrzebne są oba - unijny uzyskujesz przez polską platformę celną, brytyjski online.
Czy muszę rejestrować się do VAT w Wielkiej Brytanii?
Obowiązkowo tak, jeśli magazynujesz tam towar - wtedy rejestracja jest wymagana niezależnie od obrotu. Przy sprzedaży wyłącznie wysyłkowej z Polski poniżej progu bywa opcjonalna, ale zależy od tego, czy sprzedajesz przez własny sklep czy przez platformę. To pytanie do doradcy podatkowego, bo od odpowiedzi zależy cała konstrukcja cen.
Jak długo idzie paczka z Polski?
Zwykle 4-7 dni roboczych razem z odprawą celną, zależnie od przewoźnika. Lokalny standard to doręczenie następnego dnia, więc realny termin trzeba podać wprost i traktować jako element oferty. Około 90% brytyjskich kupujących sprawdza warunki dostawy przed finalizacją zamówienia.
Jakie płatności wystawić w koszyku?
Karty i PayPal to podstawa - PayPal ma tam wyjątkowo silną pozycję, znacznie mocniejszą niż w Europie Środkowej. Dalej Apple Pay i Google Pay, a przy wyższych koszykach płatność odroczona, na czele z Klarną. Nie ma odpowiednika BLIK-a, więc nie szukaj jednego lokalnego portfela, bez którego nie da się sprzedawać.
Czy warto podpiąć automaty paczkowe?
Tak, zwłaszcza że InPost ma tam największą sieć lockerów w kraju, około 9 300 punktów. Warto jednak pamiętać, że w sieci operatora pocztowego automaty to wciąż mniejszość - większość ruchu obsługują placówki pocztowe i punkty partnerskie. Dobra oferta dostawy daje wybór, a nie tylko locker.
Co z płatnością odroczoną i nowymi przepisami?
Odsetek dorosłych Brytyjczyków korzystających z płatności odroczonej wzrósł z 14% do 25%. Od 2026 r. ta kategoria jest objęta nadzorem regulatora finansowego, co oznacza badanie zdolności kredytowej i twardsze wymogi informacyjne. Dla sklepu to zmiana w tym, co i jak komunikujesz na stronie produktu, nie tylko kwestia umowy z dostawcą.
Czy to dobry rynek na pierwszą ekspansję?
Rzadko. Koszt wejścia jest najwyższy spośród opisanych rynków, a konkurencja w wyszukiwarce obejmuje cały anglojęzyczny internet. Jako pierwszy krok sensowniej wypadają Czechy, Niemcy albo Austria. Wielka Brytania ma sens, kiedy masz marżę, która udźwignie obsługę celną, albo produkt, którego tam nie ma.
Zanim wyślesz pierwszą paczkę do Wielkiej Brytanii
Paweł Kokot
I AM SEO · widoczność sklepów internetowych w Polsce i za granicą
Od ponad dekady pomagam polskim sklepom internetowym wchodzić na rynki zagraniczne - od budowy sklepu, przez pozycjonowanie i reklamę, po rzeczy, o których zwykle nikt nie uprzedza: metody płatności, sieci dostawy i lokalne obowiązki formalne.
Te opracowania powstają, bo w każdym projekcie i tak zbieram te dane od zera. Każde jest sprawdzone u źródeł z danego kraju, a nie w polskich streszczeniach - dlatego pod każdym znajdziesz listę odnośników, którą możesz zweryfikować samodzielnie.